sobota, 9 czerwca 2012

Rozdział XX

Lekko przymrużyłam oczy ze względu na słońce, które niemiłosiernie dziś grzało. Co?! Takie właśnie zadałam sobie pytanie widząc dwójkę całujących się ludzi. Tylko kim oni byli? Dziewczyna to na pewno Nicole, ale ten chłopak? Skądś go znałam, tylko skąd? Chwila, chwila. Tak, to on! Ten, ten cały Drake, czy jak mu tam. Ten ze szpitala. Para po chwili odkleiła się od siebie, a chłopak wcisnął Nicole coś do ręki i odszedł zakładając kaptur na głowę. Miałam zamiar wstać i podejść do stającej tam jeszcze dziewczyny, ale po chwili zaniechałam tego pomysłu. Nie chciałam dać jej znać, że widziałam całe to widowisko. Postanowiłam jeszcze trochę poczekać z tym, a teraz odwrócić głowę w stronę boiska. Akurat była przerwa, więc zeszłam z trybunów i podeszłam do grupki chłopaków.
- Siema Jessica! - odezwał się jako pierwszy David, a za nim reszta drużyny spojrzała na mnie i równie radośnie przywitała
- Heeej - dodałam przeciągając sylaby i machając każdemu
- Pff... ze mną to się nie przywitasz - usłyszałam głos Willa
- A mi się zdaje, że się już widzieliśmy
- Taaak? Nie pamiętam
Podeszłam do chłopaka i cmoknęłam go w policzek
- Tylko?
Odpowiedziałam mu szerokim uśmiechem i zaczęłam krótką pogawędkę z chłopakami. Przerwa szybko się jednak skończyła  i musiałam się z nimi pożegnać. Tak naprawdę nie chciało mi się samej siedzieć, więc zadzwoniłam do Olivki, która po niecałych 10 minutach siedziała już obok mnie. Opowiedziałam jej całe zdarzenie z Drake' iem i Nicole.
- Jak narazie to nie radzę ci się o cokolwiek pytać Nicole
- Czemu?
- Co jak co, ale ten Drake nie wróży niczego dobrego, a z twoim "szczęściem" to...
- Tak, wiem jakie mam szczęście, ale sama wiesz, że i tak się jej spytam
- Ta twoja ciekawość nie wyjdzie ci na dobre - dodała z troską
- Oj tam oj tam. Raz kozie śmierć - odpowiedziałam i tym samym zakończyłyśmy naszą rozmowę o Nicole przechodząc do innych tematów, a mianowicie urodzin Maksa. Tak, impreza za tydzień, a jeszcze nie wszystko gotowe. Sala wynajęta, ale co zresztą? Tak, ten tydzień będzie wyczerpujący. Trzeba załatwić sporo spraw, a no i jeszcze obowiązkowo zakupy z Olivią!  Dobra, koniec tych rozmyślań ;)
Mecz dobiegł końca,a my czekałyśmy jeszcze za chłopakami, którzy udali się akurat do szatni. Długo nie musiałyśmy tam stać i po chwili szliśmy uliczkami miasta. Cała drużyna łącznie z nami wygłupiała się na całego zatrzymując na sobie wzrok przechodniów. Postanowiliśmy uczcić wygraną chłopaków dużym shake' iem. W tym celu weszliśmy do kawiarni, w której pracował Jason. O dziwo jego nie było, ale nie przeszkadzało nam to. Szczerze to Will był chyba zadowolony, że go nie spotkał. W sumie to nawet dobrze. Zmienił się trochę, ale każdy się zmienia od czasów podstawówki, więc to coś normalnego.
- Jessica, widzę, że szybko pogodziłaś się z decyzją Willa - zaczął Miki
O mało, co nie udławiłam się shake' iem. Moje serce zaczęło trochę bardziej bić. Szybko odwróciłam głowę w kierunku mojego ukochanego, który mierzył wzrokiem Mikiego
- Jaka decyzja? - zapytałam jakby wszystkich naraz
- Jeszcze nie...?
- Zamknij się - wyszeptał Will
- O co wam cho...?
- Jessica, musimy pogadać
Spojrzałam na chłopaka wielkimi oczyma i wyszłam z "Blue sky"
- Nie chciałem cię zasmucać, ale będę chyba musiał wyjechać z miasta. Nie teraz, ale wkrótce.
- Co?!
- Jeszcze nie wszystko jest pewne, ale ehh... dostałem pewną propozycję i tak naprawdę nie wiem, co mam zrobić. Na razie zostaję, ale od września.... Ehh, jeszcze nic nie wiadomo
- Czemu mi nie powiedziałeś?
- Nie wiedziałem jak, a teraz...
- Co teraz? Czyli mam rozumieć, że całe te wakacje to ma być nasze pożegnanie, tak?
- Nie, Jess zrozum ta cała propozycja to...
- To co? - przerwałam
- Kończymy gimnazjum i idziemy do liceum, a ja po prostu dostałem wytypowany, czy jak to tam, do innego liceum, w Nantes i no i sam nie wiem jeszcze, co zrobię
- Przecież to setki kilometrów stąd. Jak ty sobie to wyobrażasz?!
- Nie wiem, co mam zrobić rozumiesz?! Nie wiem! - krzyknął
- To do cholery czemu ja dowiaduję o tym ostatnia?! Wiesz jak ja się teraz czuję?!
- Ale zrozum...
- Tu nie ma nic do zrozumienia. Idź do chłopaków, ja idę. Pożegnaj tylko resztę.
- Gdzie idziesz?
- Nie wiem - odpowiedziałam i ruszyłam przed siebie
- Stój! - krzyknął Will i podbiegł do mnie. Poczułam smak jego ust. Dziwne, ale przedłużyłam pocałunek.
- Pa - dodałam i odeszłam

Super. Zaczęło padać, a ja bez parasola i w krótkich spodenkach, ale kto normalny nosiłby parasol w słoneczny dzień? Czasami mam wrażenie, że nade mną jest jedna jedyna ciemna chmura, z której zawsze musi padać deszcz. I tak samo jest teraz. Nie wiedziałam jak się czuję, ale mimo to jakoś się opanowałam. Jest okay, przecież jeszcze nic nie wiadomo - pocieszałam się w myślach...

 Siema! ♥ Dobra, co jak co. Wszystko cacy, ale końcówka spieprzona jak zwykle ugh...
Taa, mądra ja. Namieszałam tak, że hoho... akcja z Nicole, wyjazd Willa i co jeszcze? 
Uhh nie wiem, co przyniesie moja wyobraźnia xdd No to spadam <3
paa kochane ♥  nie zapomnijcie komentować ♥

18 komentarzy:

  1. awww ! cudny rozdział, świetnie się to czyta tylko szkoda, że tak długo czekamy na następne ale ok jest warto ! ; ))
    pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawie:3 Pewnie znając życie will nie wyjedzie ze względu na nią ;d

    OdpowiedzUsuń
  3. I ♥ your imagination !

    Rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawe :)
    Zaobserwujemy ?

    Zajrzysz do mnie? Będzie mi bardzo miło! Jestem nowa pomóż! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. :*:*:* jak zawsze:*:*:*:
    ★ ★ ★ ★ ★ ★ ★ ★
    pozdrawiam i zapraszam do mnie:):*

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem ciekawa jak to wyjdzie z tym wyjazdem ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. jejujejujeu *.*
    rozdzial zajebisty, ale czemu taki krotki noo? ;c
    pisz szybciutkoo nowy ,dluzszy! ;3

    OdpowiedzUsuń
  8. Masz mega blog. ;3
    Odwiedź też mojego gdy będziesz miała czas,
    ja dopiero zaczynam, więc gdy spodoba Ci się mój
    blog dodaj mnie do obserwowanych i napisz w komentarzu
    a ja sie odwdzięczę ;3
    Jeśli nie lubisz takich komentarzy usuń go po prostu.
    Dzięki ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. mmm..sama przyjemność czytać :D
    twój blog jest wspaniały
    czekam na nexta (dłuższego!!) i zapraszam do siebie ^^

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale ty jesteś profesjonalistką. : D < 3
    Naprawdę ♥♥

    sensiix3.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. jak zawsze świetnie się czyta

    OdpowiedzUsuń
  12. I love it <33

    http://wyobraznia1d.blogspot.com/ zapraszam ;d

    OdpowiedzUsuń