czwartek, 3 maja 2012

Rozdział XVI

Wstałam jakoś po 9.00. Niechęć do spania była chyba skutkiem takiej pięknej pogody za oknem. Chwyciłam za telefon i zobaczyłam znów sms' a od nieznajomego. Tym razem nie byłam zdziwiona tylko wkurzona. Nie miałam ochoty tego czytać, więc odłożyłam telefon. Zaczęłam rytmicznie stykać palcami o szafkę znajdującą się obok łóżka. W końcu ciekawość przewyższyła i nie wytrzymałam. Otwarłam tą durną wiadomość, która brzmiała tak:
" Hej Jess! Powrotu do zdrowia! Alice ;) PS. Mam nowy numer "
Kiedy ją przeczytałam kamień spadł mi z serca. Alice to moja ukochana kuzynka. Jest o rok starsza ode mnie i mieszka w Londynie. Dawniej utrzymywałam z nią więcej kontaktów, ale od przeprowadzki do Francji wszystko się zmieniło. Mimo to, zastanawiałam się skąd ona wie, że jestem w szpitalu, ale w końcu doszłam do wniosku, że to chyba mój kochany tatuś zadzwonił do wszystkich. Wiem, że się o mnie martwią, ale bez przesady. Szybko odpisałam Alice i spojrzałam przez okno. Była cudowna pogoda, a ja musiałam tu tak gnić na tym łóżku. Chciałabym już stamtąd wyjść, ale lekarz  powiedział, że najwcześniej wyjdę za tydzień. Nie podoba mi się to, ale dobrze wiem, że ani tata ani Will czy Olivka nie pozwolą mi chociaż wyjść na dwór.
- Ekhem... - usłyszałam za sobą ciche chrząknięcie, więc odwróciłam się w kierunku drzwi
- Maks? - zapytałam troszkę zdziwiona
- No a kto inny? Hej - dodał z lekkim uśmiechem
- Hej, co cię tu sprowadza?
- Przyszedłem zapytać, jak się czujesz? - powiedział siadając obok łóżka. Czułam, że przyszedł po co jeszcze
- W sumie to jest bardzo dobrze. Tabletki pomagają
- To super - dodał i zapadła chwilowa cisza
- Ee... Jessica?
- Noo?
- Chciałem ci się o coś spytać
- Wal - odpowiedziałam choć serce zaczęło mi szybciej bić
- Nie masz wrażenia, że Olivka się jakoś dziwnie zachowuje?
- Nie, a coś się stało?
- Ostatnio chodzi jakaś zamyślona
- Eee tam nie przejmuj się... Znamy się już długo i wiem, kiedy coś jest nie tak
- Na pewno?
- Tak, nie martw się
- Dziękuję
- Nie ma sprawy
Maks spojrzał na zegarek i oznajmił, że musi już iść na co ja powiedziałam krótkie "Pa" i wróciłam do rozmyśleń. Dobrze wiedziałam, że Olivka chodzi zamyślona, ale ja też byłam wtajemniczona w ten plan. Otóż zbliżały się urodziny Maksa i postanowiliśmy zrobić mu imprezę - niespodziankę. Wszystkie przygotowania były dość męczące, a mój "wypadek" jeszcze to skomplikował, gdyż zrzuciłam więcej pracy na przyjaciół. Chciałam jak najszybciej wrócić do zdrowia, żeby móc im pomóc. W końcu zostały jeszcze dwa tygodnie. Niby to dużo, ale impreza ma wyjść perfekcyjnie i wszystko musi być dopięte na ostatni guzik. Nie możemy przecież dać plamy.
Nie liczyłam na to, że ktoś mnie jeszcze dzisiaj odwiedzi, ale było by miło. Nagle usłyszałam dziwne odgłosy. Szybko odwróciłam się w kierunku drzwi, ale nikogo tam nie było. Po chwili uśmiechnęłam się sama do siebie, bo to ja byłam źródłem tych dźwięków, a raczej mój brzuch, który domagał się w tej chwili jedzenia. Jako, że śniadanie, o ile można to tak nazwać, miało być o 10.00., energicznie otworzyłam szafkę, w której zostały jeszcze jakieś żelki. Po chwili została już tylko pusta powierzchnia obita deskami.
Nie chciało mi się siedzieć bezczynnie, więc złapałam w ręce książkę Nicholasa Sparksa " Ostatnia Piosenka " i zaczęłam po raz setny ją czytać. Nawet nie wiem, kiedy, ale zasnęłam.

Od kiedy byłam w szpitalu moje drzemki stawały się kilkogodzinnym snem. Nie uważam to za jakiś powód do rozpaczy, gdyż przynajmniej czas szybciej leciał. Kiedy się obudziłam zastałam w pokoju Willa.
- Hej skarbie - zaczął jako pierwszy
- Cześć - odpowiedziałam ziewając
- Eee a czemu bez żadnego miłego słówka? - zapytał z udawanych fochem
- No powiedziałam cześć - odparłam udając, że nie wiem o co chodzi
- Ale ja powiedziałem do ciebie skarbie
- O to przepraszam kotku  - dodałam z coraz większym uśmiechem na twarzy
- Tylko kotek?
- A myślałeś, że co?
- No ja nie wiem, ale na przykład hmm... - przeciągał
- Dobra już nie kończ - powiedziałam śmiejąc się - Długo już jesteś?
- Nie, dopiero przyszedłem, a tak w ogóle to jakiś sms do ciebie przyszedł... od Nieznajomego - odparł szczególnie akcentując ostatnie słowo. Numer Alice zapisałam sobie już rano, więc to nie mogła być ona.
- Nie przeczytasz? - zapytał zdziwiony
- Eee tam szkoda czasu... a tak w ogóle, to co u Meg?
- Jessica, nie zmieniaj tematu... kto do ciebie pisze?
- Nikt, a kto miał by pisać? - zapytałam
- No ja myślałem, że ty mi to powiesz, ale chyba się nie dowiem
- Ale ja też nie wiem, kto to... No chyba widzisz, że wyświetla się Nieznajomy
- To pokaż tego sms'a
- Nie
- Czemu?
- Bo nie
- Jess, tylko na taka odpowiedź cię stać? Widzę, że coś cię trapi w związku z ta wiadomością. Powiesz mi?
- Ehh... Ale...
-  I znowu to " ale ". Ufasz mi?
- Tak - odpowiedziałam bez zastanowienia
- Tooo?
- Dobra, daj ten telefon - powiedziałam w duszy modląc się byle by nie był to ten Nieznajomy, o którym myślę
Will podał mi urządzenie i odczytałam wiadomość:
" Hej misiu... Jak tam w szpitalu. Twój chłoptaś na pewno się tobą opiekuje... Nie długo to się skończy. "
W myślach czytałam ją kilka razy zanim pokazałam ja Willowi.
- Który to już raz?
- Ale co?
- Który raz do ciebie pisze?
- Nie mam pojęcia
- Ale pisał wcześniej tak? - zapytał na co ja kiwnęłam znacząco głową - Czemu mi nie powiedziałaś?
- Bo byś się wkurzył
- Na kogo? Na ciebie? Nie, tylko myślałem, że mi ufasz - powiedział z żalem
- Bo ci ufam - powiedziałam z lekko załamującym się głosem - Will ja bym sobie sama poradziła
- Sama? Wątpię
- Tak, sama, a co?
- Nie, nic
- A co, za słaba jestem?
- Nie, nie o to chodzi
- To o co?
- Nie ważne
- Wiesz co Will. Wiedziałam, że to się tak skończy jak przeczytasz tego sms'a. Dlatego nie chciałam ci ich pokazywać, ale ty się uparłeś i proszę bardzo. Nie mam ochoty o tym gadać, najlepiej by było jakbyś mnie zostawił samą
- Jak chcesz - odpowiedział po czym skierował się w kierunku wyjścia rzucając krótkie " Pa"
Kiedy tylko wyszedł po moim policzku zaczęły spływać słone łzy. Czemu jestem taka wrażliwa!?


Dobra, już się nie kontroluję z tymi rozdziałami, ale co tam xd
Jest taki hmm... w miarę...
Dziękuję za komentarze! :) Komentujcie dalej, bo motywuje mnie to do dalszej pracy ;)
A teraz szantażyk xd
30 komentarzy = nowy rozdział... nie zawiedźcie mnie
paa ;*

38 komentarzy:

  1. ale ciekawe, uwielbiaaaaam te twoje rozdziały! :3

    OdpowiedzUsuń
  2. yeah bardzo dobrze to napisałaś !!
    Lubię Twoje opowiadanie bo go "nie kaleczysz", nie robisz błędów rzucających sie podczas czytania i w ogóle czyta się lekko i przyjemnie :):):)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi się podoba pisz dalej jest super
    a tak w ogóle to zapraszam na 3 rozdział na
    http://story-of-my-life-jurka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Świeetny ! <33333333
    +zostalas otagowana u mnie na blogu <3

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny, czytałam z dwa razy ;d

    OdpowiedzUsuń
  6. cudny <3, szkoda by było, jakby przez te wiadomości Jessica i Will mieliby się kłócić ; rozdział zajebisty i czekam na następny :))) ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapraszam na 4 rozdział ;* na
    http://story-of-my-life-jurka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. dopisałam jeszcze coś do postu ;D
    zapraszam ;P

    OdpowiedzUsuń
  9. Super .!!!
    Czekam na 30 komci hihi ; )

    OdpowiedzUsuń
  10. Czekam z niecierpliwością na 30 komentarzy ! ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. tak, u mnie dziś pogoda również się polepszyła, a teraz burza o0

    OdpowiedzUsuń
  12. pisz szybciej następny , nooo !
    Spamujcie ludzie ! ! xDDDDDDDDDD

    OdpowiedzUsuń
  13. pisałam o tym tuszu:) Wystarczyło poszukać w zakładce beauty. :)Masz link : http://inopportune-officjalblog.blogspot.com/2012/04/tusz.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Super jest ten blog !!!
    Spodobało mi się tu.
    Zapraszam do mnie :d

    OdpowiedzUsuń
  15. Pisz szybciej X D Zmniejsz tą liczbę komentarzy :D
    Super blog, obserwuję. <333

    Zerknij coś na chwilę do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Pochłonęło mnie :D
    Obserwuję i liczę na rewanż :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ` Prowadzisz bardzo ciekawego bloga ! ; *
    + Będzie mi miło jeśli dodasz się do moich obserwatorów ; * ja już to u ciebie zrobiłam ♥

    http://niusiaa.blogspot.com/ <--- Zapraszam ♥

    ; - )

    OdpowiedzUsuń
  18. Kocham to . ♥
    świetny rozdział i całe opowiadanie też. :D
    Pozdro.; *

    OdpowiedzUsuń
  19. Masz świetny blog wiesz? :) na pewno będe tu zaglądać częściej :) Obserwujemy? buziaki:***

    OdpowiedzUsuń
  20. jest możliwość jakiegoś streszczenie dotychczasowych rozdziałów? :)

    OdpowiedzUsuń
  21. już od nowego rozdziału będę pisać te '-' :) okej, jak już zrobisz to daj znać bo bardzo bym chciała już zacząć czytać tylko mam troszkę obowiązków i długo zajęłoby mi czytanie od początku :) / dziękuję za komentarz u mnie mam nadzieję, że będziesz wpadać częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  22. no i skończyłam. Jest mega<3 czekam na kolejne.

    OdpowiedzUsuń
  23. Powtórzę to jeszcze raz mega !!!

    Zapraszam na nowa notke ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. oo kolejna osoba mi to mówi ;d

    OdpowiedzUsuń
  25. I nowy rozdział moja droga ! Jest chyba razem ze mną 31 komentarzy :D
    Super piszesz. ♥♥♥

    Wbijaj do mnie ... mam jakoś mało czytelników :c
    sensiix3.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. o ja ! przypadkiem wbiłam, zostanę! :D
    Chciałabym , żeby historie, które pisze, były tak ciekawe, jak Twoje! ;*

    OdpowiedzUsuń
  27. no juz jest wiecej niz 30 komentarzy !
    gdzie nowy rozdziaal ja sie pytam?

    OdpowiedzUsuń
  28. przecież już masz 35 komentarzy, na co czekasz!?:D

    OdpowiedzUsuń
  29. Czekamy na nowy rozdział!:)

    OdpowiedzUsuń
  30. ej ej , kłamczucho !
    już dawno pojawiło się 3o komentarzy ! ; ))

    OdpowiedzUsuń